Strona główna

NASTĘPNY MECZ

Kasztelan Białe Błoto - Huragan Bodzanów

:

  26.10.2014 13:00
Dziembakowo (wyj. 11:00)
IX kolejka Klasa A

25.10 11:00 U-17
Huragan - Świt Staroźreby

Sponsorzy

Sponsorzy
Lady-Beetle.com

TRANSFERY

Przychodzą
- Paweł Bąbała
(Relax Miszewo)
- Przemysław Raczyński
(wolny zawodnik)
- Sebastian Kłysiak
(wolny zawodnik)
- Kamil Jurkowski
(wolny zawodnik)
- Marcin Moczyński
(wolny zawodnik)
- Piotr Ziembiński
(wolny zawodnik)

Odchodzą
- Jakub Sierpiński
(Wisła Płock)
- Grzegorz Wąsowski
(Relax Miszewo)

FACEBOOK

Shoutbox


Nick:

e-mail:

Tekst:

Close
:) :D :(
:o :p ;)
:| x( :~
  [:)]


Kto jest online?

Statystyki

Użytkownicy: 41
Nowości: 1213
Linki: 5
gości: 1449669

Logowanie






Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!
Huragan SerWWWis
Kormorany odleciały...

Klasa A - 19 PAŹDZIERNIKA 2014 - godz. 14:00

HURAGAN BODZANÓW - Kormoran Łąck 5:3 (2:3)

bramki:
Norbert Skrzyński 32', 85', Hubert Kozioł 42', Konrad Lipski 52', Piotr Ziembiński 60' - Adrian Matusiak 10', 25', Tomasz Uniszkiewicz 45'

Była walka - jest wynik. Zaczęło się źle, już w 10 minucie meczu goście objęli prowadzenie, wykorzystując nieporozumienie w szeregach obronnych Huraganu, kwadrans później prowadzili już 2:0.
Przewaga Kormorana wzrastała z każdą chwilą, a bodzanowscy piłkarze nie za bardzo wiedzieli co z tym fantem zrobić. Dopiero kontaktowy gol strzelony przez Norberta Skrzyńskiego, ostudził nieco zapały gości. Kiedy na 3 minuty przed końcem pierwszej części, po ładnej akcji lewym skrzydłem Hubert Kozioł doprowadził do wyrównania, wydawało się, że Huragan wreszcie wkroczył na właściwe tory - niestety w ostatnich sekundach pierwszej połowy 50 metrowy rajd wykorzystał Tomasz Uniszkiewicz, strzelając gola do szatni.
Druga odsłona zaczęła się od walki o każdą piłkę i prób odzyskania dobrego wyniku. Kormoran wydawał się być zadowolonym z jedno bramkowego prowadzenia. Zemściło się to już w 52 minucie. Faulowany na 18 metrze Hubert Kozioł - rzut wolny i przepiękny strzał Konrada Lipskiego, dający wyrównanie. Osiem minut później debiutujący w Huraganie Piotr Ziembiński, zaledwie cztery minuty po wejściu na boisko, popisuje się idealnym strzałem w samo okienko i Huragan wychodzi na prowadzenie. Goście zdegustowani obrotem sprawy, nie byli już w stanie stwarzać zagrożenia jak w pierwszej części, a Huragan szedł za ciosem, marnując kilka znakomitych okazji. Pięć minut przed końcem meczu Norbert ponownie celnie przymierzył, ustalając wynik spotkania na 5:3.
O ile pierwsza odsłona nie dawała nadziei na korzystny wynik, o tyle w drugiej połowie Huragan pokazał charakter i wygrał to spotkanie zasłużenie. Nie zabrakło ambicji, woli walki i gry do samego końca.
_____________________________________________________________
HistoriaZdjęcia z meczu  | Sędziowali: P. Wieczorek - R. Lewandowski - D. Mitura    |   Widzów: 60

Skomentuj jako pierwszy | Dodaj do Ulubionych (1) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 97

Czytaj
 
FESTIWAL "SETEK"

U-17 - 18 PAŹDZIERNIKA 2014 - godz. 13:00

ULKS CIÓŁKOWO - HURAGAN BODZANÓW 1:2 (0:1)

bramki:
Dawid Rajewski 32', Krzysztof Zuchora 73'

Ciężko opisać to spotkanie i wrażenia jakie pozostały po jego obejrzeniu. Huragan stworzył sobie dziesiątki znakomitych sytuacji, jednak piłka nie chciała zatrzepotać w siatce gospodarzy.
W pewnym momencie jeden z piłkarzy zażartował do sędziego, że ta piłka jest krzywa i powinniśmy zagrać inną - sędzia jednak był nieubłagany jak pech, który towarzyszył bodzanowskiemu zespołowi do końca spotkania.
W pierwszych 5 minutach meczu Huragan stworzył cztery 100% sytuacje. Na posterunku stawał jednak świetnie dziś dysponowany bramkarz Ciółkowa, bądź piłka mijała o centymetry strzeżoną przez niego bramkę.
W dalszej części pierwszej połowy jeszcze kilka znakomitych okazji - niestety bez efektu. Gospodarze, pierwszy strzał w kierunku bramki Huraganu oddali około 30 minuty. Chwilę później Dawid Rajewski dobił odbitą przez bramkarza piłkę i w końcu otworzył wynik meczu.
Po przerwie zaczęło się zupełnie odwrotnie. Huragan przysnął, a młodzi piłkarze z Ciółkowa opanowali sytuację na boisku. Dwukrotnie nie trafili do pustej bramki, "ratując" w ten sposób jedno bramkowe prowadzenie Młodego Huraganu.
Otrząśnięcie  się z letargu nastąpiło około 70 minuty meczu. Gra zaczęła się znów układać, brakowało ponownie skuteczności. Siedem minut przed końcem Michał Bąbała przedarł się lewym skrzydłem, idealnie dośrodkował do najmłodszego na boisku Krzysia Zuchory, a ten ze stoickim spokojem umieścił piłkę w siatce. Wreszcie gol, na którego czekaliśmy ponad 40 minut. Chwilę później znakomicie wykonany rzut wolny przez gospodarzy - piłka odbija się od poprzeczki, myląc zdezorientowaną obronę i mamy gola kontaktowego. Podirytowani takim obrotem sprawy zawodnicy Huraganu próbują atakować, marnują jednak dwie kolejne znakomite sytuacje. Wynik 2:1 - zwycięstwo jak najbardziej zasłużone, okupione jednak olbrzymim stresem i niepewnością do ostatniego gwizdka arbitra.
_________________________________
Zdjęcia z meczu  | Sędziował: P. Chyba |   Widzów: 10

Skomentuj jako pierwszy | Dodaj do Ulubionych (2) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 65

Czytaj
 
LWÓWEK ZDOBYTY

Klasa A - 12 PAŹDZIERNIKA 2014 - godz. 15:00

Lwówianka Lwówek - HURAGAN BODZANÓW 1:2 (0:1)

bramki:
Adam Kotowicz 83' - Norbert Skrzyński 32', 89'

Huragan wyrasta powoli na mistrza wyjazdów, zdobywając kolejne punkty na bardzo ciężkim terenie. Zwycięstwo w Cieszewie, remis w Mochowie i teraz trzy punkty na boisku Lwówianki. Poprzednio udało się tylko raz wywieźć komplet punktów z samego Lwówka, później jeszcze raz kiedy to Lwówianka grała na boisku w Sannikach.
Tegoroczne zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo. Od lat przyzwyczajeni, że gospodarze są na własnym obiekcie niezwykle groźni podeszliśmy do tego pojedynku z dystansem i pierwsza połowa wyglądała nawet dość obiecująco. Mimo, że w bardzo eksperymentalnym ustawieniu, jednak z łatwością bodzanowscy piłkarze radzili sobie ze wzmożonym atakiem Lwówianki, sami sporadycznie próbując stwarzać zagrożenie pod jej bramką
Gol Norberta Skrzyńskiego, zdobyty z rzutu wolnego przesądził o losach pierwszej połowy. Później jeszcze jedna próba zakończyła się świetną interwencją bramkarza miejscowych. Mecz ma jednak dwie części, a ta druga należała niestety dla piłkarzy z Lwówka, którzy niemal cały czas spędzili pod bramką bronioną dziś przez Damiana Kłosińskiego, który mimo tego, iż rzadko staje między słupkami, radził sobie znakomicie. Na siedem minut przed końcem meczu zamieszanie przed polem karnym Huraganu wykorzystał Adam Kotowicz, doprowadzając do wyrównania. Wszyscy, po zderzeniu się dwóch piłkarzy, leżących w polu karnym czekali na wybicie piłki, bądź gwizdek sędziego. Niezdecydowanie to zaowocowało golem wyrównującym. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, w ostatniej minucie na indywidualną akcję zdecydował się Norbert. Mijając dwóch obrońców i bramkarza, wepchnął piłkę do pustej bramki, dając tym samym upragnione zwycięstwo. Arbiter przedłużył mecz o 5 minut. Gospodarze atakowali - nie zdołali jednak odebrać wywalczonego zwycięstwa.
_____________________________________
HistoriaZdjęcia z meczu  | Sędziowali: M. Kurowski - R. Lewandowski - D. Szczytniewski     |   Widzów: 70

Skomentuj jako pierwszy | Dodaj do Ulubionych (6) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 110

Czytaj
 
BĘDZIE LEPIEJ

U-17 - 11 PAŹDZIERNIKA 2014 - godz. 14:00

HURAGAN BODZANÓW - Zryw Bielsk 3:8 (2:4)

bramki:
Sławomir Raczyński 23', Dawid Rajewski 30', 65'

Dominacja bodzanowskiej młodzieży w obecnym sezoni8e niestety ustała. Chłopcy przeżywają trudne chwile, jednak wszyscy wierzą w to, że te złe chwile wkrótce odejdą.
Kolejny mecz rozegrany w słabszym stylu niż ten, do którego zdążyli już nas przyzwyczaić.
Trudno odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego tak właśnie się dzieje?
Być może to efekt uszczuplenia kadry? Część zawodników, która w poprzednim sezonie była podporą teraz nie pojawia się na meczach.
Młody Huragan jest dobrym zespołem i morale powinny wkrótce wzrosnąć - czekamy na to jak na wyniki, którymi cieszyliśmy się w minionych rozgrywkach.
Kontuzja najskuteczniejszego zawodnika Pawła Bąbały spowodowała konieczność przesunięcia z linii defensywnych do ataku Dawida Rajewskiego.
Dało się to zauważyć na boisku. Dawid wprawdzie strzelił dwa ładne gole - zabrakło go jednak pod własną bramką - w efekcie wysoka porażka.
Czy zasłużona? Na pewno tak. Młody Huragan grał gorzej, stwarzał mniej sytuacji. Szkoda tylko, że goście byli bezlitośni strzelając aż osiem goli.
W pewnym momencie było bardzo blisko odrobienia strat. Odrobienie z wyniku 0:3 do 2:3 i sytuacja sam na sam z bramkarzem gości, z której na nieszczęście ten ostatni wychodzi obronną ręką. Później bramka do szatni na 2:4... i stało się.
Głowy do góry - jeszcze tylko dwa mecze i od wiosny nowa liga.
_________________________________
Zdjęcia z meczu  | Sędziował: K. Kruszewski |   Widzów: 30

Skomentuj jako pierwszy | Dodaj do Ulubionych (5) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 95

Czytaj
 
WYGRANA NA STADIONIE LEŚNYM

U-17 - 05 PAŹDZIERNIKA 2014 - godz. 11:00

Błękitni Gąbin - HURAGAN BODZANÓW 1:2 (0:1)

bramki:
80' - Paweł Bąbała 6', Dawid Rajewski 58'

Zaczęło się bardzo dobrze. Już w szóstej minucie spotkania Paweł Bąbała znalazł się w polu karnym rywali, ograł obrońców i celnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce.
Potem gra się nieco uspokoiła, choć przez zdecydowaną większość meczu to właśnie Huragan miał przewagę, marnując niestety kilka naprawdę idealnych sytuacji.
Gospodarze próbowali jedynie niegroźnie kontratakować.
Przewaga Młodego Huraganu nie podlegała w tym pojedynku żadnej dyskusji, brakowało jedynie przypieczętowania jej kolejnymi golami.
Sztuka ta nie udawała się wielokrotnie i mimo dominacji wynik ciągle brzmiał 1:0.
W 58 minucie meczu pod pole karne gospodarzy zapuścił się stoper Dawid Rajewski i wykorzystał dokładne zagranie na 14 metr, pakując piłkę w okienko bramki Błękitnych. Wynik mógł się jeszcze kilkakrotnie zmienić na korzyść Huraganu.... niestety bodzanowscy piłkarze nie trafiali nawet do pustej bramki. Kiedy już arbiter spoglądał na zegarek i zastanawiał się czy już odgwizdać koniec spotkania, Błękitni wykorzystali niezdecydowanie w obronie Huraganu, strzelając kontaktowego gola.
Chwilę później bliscy byli wyrównania. Na szczęście pojedynek zakończył się skromnym zwycięstwem 2:1.
_________________________________
Zdjęcia z meczu  | Sędziował: J. Marciniak |   Widzów: 10

Skomentuj jako pierwszy | Dodaj do Ulubionych (6) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 94

Czytaj
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 8 z 515