Strona główna

FACEBOOK

NASTĘPNE MECZE

Nowa strona 2

Reklama

Sponsorzy

Sponsorzy
Lady-Beetle.com

Reklama

Nowa strona 1

Shoutbox


Nick:

e-mail:

Tekst:

Close
:) :D :(
:o :p ;)
:| x( :~
  [:)]


Kto jest online?

Odwiedza nas 2 gości

Statystyki

Użytkownicy: 42
Nowości: 1403
Linki: 5
gości: 2330330

Logowanie






Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!
Huragan SerWWWis
CZERWIEŃ RZĄDZI...

Klasa A 11 kolejka - 6 listopada 2016 - godz. 13:00

Huragan - Kasztelan Białe Błoto 1:2 (0:2)

gole: Jakub Sierpiński 71' - Arkadiusz Szczepański 40', Patryk Folgier 45'
  

Chciało by się powiedzieć, że wszystko przez statystyki, bo tak to dokładnie ostatnimi czasy wygląda. Z Kasztelanem Huragan poradzić sobie nie może od dawana i nie inaczej było i tym razem. Poprzednie trzy mecze w Bodzanowie kończyły się zwycięstwami Kasztelana (1:0, 1:0 i 2:0) - teraz udało się strzelić gola.
Tak naprawdę winić nie należy statystyk tylko ogromny brak skuteczności i szczęścia, które Huragan już dawno temu opuściło.
Ostatni mecz jesienie w Bodzanowie zagrano zgodnie z taktyką rywali. Goście przyjechali bronić dostępu do własnej bramki i ograniczać się jedynie do kontrataków. Tak wyglądała przede wszystkim pierwsza połowa spotkania, kiedy to dwie spośród trzech kontr przeciwnika zakończyły się zdobyciem goli i do przerwy Huragan przegrywał 0:2, mimo że większość czasu spędzał w polu karnym Kasztelana. Brakowało jednak skuteczności.
Podobnie było również w podczas drugich 45 minut, z tym że rywal zagrażał już mniej, mając na koncie dwa zdobyte gole i czyste konto strat.
Huragan walił głową w mur. Piłka obijała obrońców, padała łupem doskonale dysponowanego bramkarza, minimalnie mijała światło bramki, bądź trafiała w poprzeczkę.
Dopiero w 71 minucie i to za sprawą trzeciej dobitki, po strzale głową przez Kubę Sierpińskiego futbolówka ugrzęzła w siatce bramki przyjezdnych.
... i to niestety na tyle, jeśli chodzi o dobre wieści. Mimo usilnych prób nie udało się już wyrównać i wynik, choć niesprawiedliwy - poszedł w świat. Outsider zapisał sobie na konto komplet punktów, a Huragan z zaledwie dziewięcioma ugranymi oczkami nie może spokojnie zimować i myśleć o zapewnionej przyszłości na tym szczeblu rozgrywek.
Tym razem bodzanowską ekipę opętało drugie fatum. Po białych strojach, które siały spustoszenie na wyjazdach nadszedł kompleks czerwonych koszulek, które w tym sezonie konsekwentnie wygrywały swoje mecze przewagą jednego gola. Dodatkowo dwa mecze przeciwko czerwieni przyniosły 3 czerwone kartki.
_______________________________________
HistoriaZdjęcia z meczu  | Sędziowali: T. Karpiński - P. Wieczorek - K. Domżał   |   Widzów: 30

Skomentuj jako pierwszy | Dodaj do Ulubionych (8) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 195

Czytaj
 
ZDZIESIĄTKOWANI

Klasa A 10 kolejka - 30 października 2016 - godz. 11:00

Wisła Sobowo - Huragan 3:2 (2:1)

gole: Sebastian Składanowski 1', 19', Patryk Żuchowski 90' +3 - Hubert Kozioł 24'
(as. Skrzyński), Norbert Skrzyński 90' +2 (as. Sierpiński)  

Gorzej zacząć się nie mogło. Już w 17 sekundzie spotkania, Wisła objęła prowadzenie, wykorzystując nieporozumienie w defensywie Sebastian Składanowski znalazł się pozycji "sam na sam" z bramkarzem i pewnie umieścił piłkę w siatce.
Huragan natychmiast zabrał się za próbę odrobienia tak szybko straconej bramki. Przesiadując w polu karnym rywala próbował bezskutecznie doprowadzić do wyrównania. W 19 minucie jeden z nielicznych w tym okresie gry kontrataków przyniósł gospodarzom drugiego gola. Taka niestety jest piłka, że nie zawsze gole padają kiedy ma się zdecydowanie większe posiadanie piłki.
Gol kontaktowy wpadł na szczęście jeszcze w pierwszej połowie meczu Norbert Skrzyński dograł dokładnie w pole karne, a formalności dopełnił Hubert Kozioł. Na przerwę zawodnicy schodzili z jedno bramkową stratą i świadomością, że są zespołem lepszym i na wyrównanie stanu meczu nie będzie trzeba długo czekać.
Druga połowa rozpoczęła się zatem z wielkim zaangażowaniem i walką o każdy metr boiska.
Wszystko wyglądało naprawdę dobrze, zdecydowana przewaga w posiadaniu piłki, ciekawe akcje - niestety nadeszła pechowa 65 minuta meczu. Paweł Kowalczyk został brutalnie potraktowany łokciem w głowę przez zawodnika gospodarzy. Arbiter przerwał grę, karząc piłkarza Wisły żółtą kartką - wywołało to wielkie poruszenie na boisku. Zawodnicy Huraganu nie mogli pogodzić się z tak łagodnym wyrokiem dla rywala, co w konsekwencji doprowadziło do tego, że zamiast przeciwnik, to dwóch piłkarzy z Bodzanowa zostało wysłanych przez sędziego do szatni i mecz trzeba było kończyć w dziewięciu.
Sytuacja ta zmobilizowała Huragan do tego stopnia, że nadal był zespołem lepszym, konstruował dużo akcji, narażał się niestety na szybkie kontrataki, które znakomicie powstrzymywał Kamil; Szefer wraz z kolegami z obrony.
W doliczonym czasie gry Kuba Sierpiński posłał prostopadłą piłkę do Norberta Skrzyńskiego, a ten doprowadził do wyrównania... i kiedy już wydawało sie, że mocno okrojonym składzie uda się wywieźć z Sobowa 1 punkt, gospodarze w ostatniej akcji meczu strzelili zwycięskiego gola.
Nigdy nie piszemy o pracy sędziów na zawodach, bo przecież nie o to chodzi, liczy się przede wszystkim forma zawodników. Tym razem też nic na ten temat nie wspomnimy... brak słów. Jedyne pozytywne wrażenie pozostawił tylko ten wymieniony jako trzeci w obsadzie przedstawionej poniżej...
_______________________________________
HistoriaZdjęcia z meczu  | Sędziowali: P. Wiśniewski - K. Przybyszewski - M. Sutkowski  |   Widzów: 40

Skomentuj jako pierwszy | Dodaj do Ulubionych (10) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 209

Czytaj
 
BŁYSKAWICZNE CIOSY

Klasa A 9 kolejka - 23 października 2016 - godz. 12:30

Huragan - Błyskawica Lucień 1:2 (1:0)

gole: Norbert Skrzyński 40' (as. Kozioł) - Łukasz Kaczmarek 57', Michał Jędrzejczak 61'
 

Lider mógł zostać znokautowany przez bodzanowskich piłkarzy już w pierwszej części meczu. Niestety wyszedł z tego cało, a sam zadał dwa skuteczne ciosy w drugiej odsłonie, w ciągu zaledwie czterech minut.
Posiadanie piłki to zdecydowany atut przyjezdnych, mimo tego to Huragan miał w pierwszej połowie trzy znakomite sytuacje - wykorzystał tylko jedną. Goście tak naprawdę tylko raz poważniej zagrozili - Kamil Szefer nie dał się jednak pokonać.
Szczęście nie sprzyjało podczas pierwszych 45 minut - na domiar złego, nie udało się również wykorzystać podyktowanej przez arbitra "jedenastki".
Wynik do przerwy mógł być dużo bardziej korzystny, choć prowadzenie 1:0 przy solidnej grze w liniach defensywnych nie wskazywało na to, że stać się może coś złego.
Niestety stało sie - lider tabeli bezlitośnie wykorzystał dwa fatalne błędy w szeregach obronnych w 67 i 71 minucie meczu.
O odrobieniu strat nie było juz mowy, gdyż zdeprymowany takim obrotem spraw bodzanowski zespół nie był już w stanie poważniej zagrozić bramce gości.
Było jeszcze wprawdzie kilka niegroźnych sytuacji, jednak liczenie na błąd rywala i brak chyba wiary w odwrócenie losów meczu doprowadziły do tego, że to lider Klasy A dopisuje sobie do konta kolejne trzy punkty, a Huragan z dziewięcioma ugranymi oczkami pozostaje nadal na niskim, dziewiątym miejscu w tabeli.
Przy odrobinie szczęścia i większej skuteczności można było zakończyć to spotkanie wynikiem zgoła odmiennym.
Za tydzień wyjazdowa potyczka z Wisłą Sobowo w przedostatnim tegorocznym meczu.
_______________________________________
HistoriaZdjęcia z meczu  | Sędziowali: A. Feltynowski - M. Kowalski - T. Karpiński  |   Widzów: 40

Skomentuj jako pierwszy | Dodaj do Ulubionych (11) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 222

Czytaj
 
DOGONILI REMIS
Klasa B 5 kolejka - 24 września

Klasa B 9 kolejka - 22 października 2016 - godz. 15:00

Huragan II - Relax Miszewo 4:4 (1:4)

gole: Konrad Lipski 12'
(as. Bąbała P.), Hubert Kozioł 60', Kamil Ozdowski 68' (as. Kozioł), Dariusz Dolny 90' +4 (as. Grzęda) - Jarosław Grabarczyk 14', Daniel Tokarski 17', 24', Tomasz Szkopiński 26'

Początek spotkania nie zapowiadał kłopotów jakie spotkały "Dwójkę" podczas derbowej rywalizacji z Relaxem Miszewo. Zaczęło się dobrze, ale jak to mówią "dobre, złego początki. W 12 minucie Konrad Lipski otworzył wynik spotkania, a chwilę później zaczął się koncert pomyłem pod własną bramką i niespełna 12 minut goście z Miszewa prowadzili już 4:1.
Trudno sobie wyobrazić jak można stracić cztery gole w tak krótkim odstępie czasu - okazuje się. że jednak można. Pozytywne jednak jest to, że Huragan nie dał sobie podciąć skrzydeł i konsekwentnie dążył do odrabiania strat. Nie udało się to wprawdzie jeszcze w pierwszej połowie - udało się natomiast w drugiej.
Jako pierwszy rozpoczął Hubert Kozioł, odbierając piłkę rywalowi w pobliżu pola karnego i oddając celny strzał - 2:4. Dziewięć minut później ten sam zawodnik dograł dokładnie w pole karne, a Kamil Ozdowski skutecznie posłał piłkę do bramki Relaxu, strzelając tym samym kontaktowego gola.
W dalszej części meczu mogliśmy obejrzeć jeszcze sporo sytuacji podbramkowych w wykonaniu obu zespołów, ze wskazaniem na bodzanowski.
Kiedy już wydawało się, że pierwsze w historii derbowe spotkania "Dwójki" z Miszewem zakończy się zwycięstwem gości, strzał życia z około 30 metrów oddał Dariusz Dolny idealnie pakując piłkę tuż pod poprzeczkę i ustalając wynik spotkania na 4:4.
_______________________________________
HistoriaZdjęcia z meczu  | Sędziowali: A. Feltynowski - D. Brzyski - B. Chyra |   Widzów: 50

Skomentuj jako pierwszy | Dodaj do Ulubionych (11) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 55

Czytaj
 
DERBY DLA "DWÓJKI"
Klasa B 5 kolejka - 24 września

Klasa B 8 kolejka - 16 października 2016 - godz. 12:00

Zjednoczeni Bulkowo - Huragan II 0:1 (0:1)

gol:
Cezary Witkowski 39' (as. Iwański)

Doczekaliśmy się naprawdę dobrego meczu "Dwójki" i co najważniejsze wygranego. Zwycięstwo cieszy, tym bardziej, że odniesione zasłużenie. Przez większość gry to Huragan kontrolował przebieg gry na boisku i stwarzał sytuacje podbramkowe. Gospodarze ograniczali się do kontrataków, szybko jednak rozbijanych przez bodzanowskich defensorów.
Jak na mecz derbowy przystało i to na dodatek pierwszy w historii nie brakowało walki o każdą piłkę. Klarownych sytuacji podbramkowych było jednak jak na lekarstwo.
Swoją przewagę Huragan udokumentował dopiero w 39 minucie meczu. Akcja przeprowadzona przez świeżo upieczonego zawodnika Sebastiana Iwańskiego i jednego z najbardziej doświadczonych i uniwersalnych bodzanowskich piłkarzy - kapitana Czarka Witkowskiego (grywa równie często na pozycji bramkarza) zakończyła się sprytnym zagraniem  Sebastiana i celnym trafieniem Czarka. Rezerwy Huraganu objęły w pełni zasłużone prowadzenie, którego nie oddały już do końca meczu.
Druga odsłona rozpoczęła się podobnie i w pierwszym kwadransie mogliśmy być świadkami dobrej gry, która przyniosła dwie znakomite sytuacje strzeleckie. Niestety w obu przypadkach piłka minimalnie minęła słupek bramki gospodarzy.
Najtrudniejszy okres meczu to ostatni kwadrans, kiedy to zjednoczone siły Bulkowa rzuciły się do odrabiania straty - czasu było już bardzo mało. W bramce Huraganu bronił jednak Kamil Szefer, który do ostatniego gwizdka zachował zimną krew i dzielnie strzegł swojego posterunku.
Już w doliczonym czasie gry ostatni kontratak Huraganu mógł zakończyć się przypieczętowaniem zwycięstwa, jednak i tym razem piłka nie znalazła drogi do bramki przeciwnika.
Zwycięstwo w derbowym pojedynku cieszy i daje nadzieję na coraz lepszą grę zaplecza Huraganu.
Przypominamy, że w rozwinięciu newsa możecie sprawdzić skład, kartki oraz strzelców >>>

_______________________________________
HistoriaZdjęcia z meczu  | Sędziowali: Ł. Mosakowski - J. Marciniak - D. Jędrzejak |   Widzów: 50

Skomentuj jako pierwszy | Dodaj do Ulubionych (13) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 416

Czytaj
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 8 z 649